muj mały przyjaciel  
 
  Dokarmianie roślin wodnych dwutlenkiem węgla. 20.04.2018 04:39 (UTC)
   
 

Dokarmianie roślin wodnych dwutlenkiem węgla.

Generator drożdżowy.

Przez ponad rok czasu stosowałem do nawożenia roślin wodnych dwutlenkiem węgla generator drożdżowy czyli popularnie zwana "bimbrownia". Budowa takiego generatora jest bardzo prosta. Roztwór generujący CO2 sporządzamy z 2 szklanek cukru, płaskiej łyżeczki drożdży piekarskich oraz 4 szklanek wody o temperaturze pokojowej. Całość wlewamy do odpowiednio przygotowanej plastikowej butelki po wodzie mineralnej. W zakrętce nawiercamy otwór, przez który przeciskamy wężyk. Tym wężykiem wytworzony dwutlenek węgla będzie dostarczany do drugiej butelki zwanej licznikiem bąbelków, który będzie zarazem filtrem zapobiegającym dostaniu się roztworu generacyjnego do akwarium. W tym celu w kolejnej nakrętce od plastikowej butelki nawiercamy 2 otwory, przez które przeciskamy 2 wężyki. Butelkę taką napełniamy do połowy wodą. Wężyk, którym dwutlenek węgla wychodzi z generatora powinien być zanurzony w wodzie, natomiast ten, którym gaz dostaje się do akwarium, powinien kończyć się tuż przy nakrętce. Aby nasze urządzenie było szczelne, okolice otworów w nakrętkach dobrze jest pokryć silikonem akwarystycznym lub innym klejem. Tak przygotowany generator działa kilka tygodni. Czas ten zależy od temperatury roztworu oraz stosunków ilościowych poszczególnych składników. Dozowanie CO2 do akwarium może być przez zastosowanie kamienia napowietrzającego, lub można wprowadzać go do filtrów aby jak najbardziej woda nasycała się dwutlenkiem węgla. Pomimo wielu swoich zalet takich jak bardzo niskie koszty początkowe oraz koszty eksploatacji to jednak metoda ta ma też wady. Przygotowywanie co dwa tygodnie nowego roztworu, ograniczony sposób regulacji ilości podawanego gazu co wiąże się z wahaniami pH oraz konieczność dozowania dwutlenku węgla przez całą dobę zdecydowały ze postanowiłem zastosować butle wysokociśnieniową z reduktorem.

Butla wysokociśnieniowa.


Zakupiłem butle wysokociśnieniową 1,5 kg oraz reduktor w sklepie z artykułami spawalniczymi typu RBKW-0,15.Wiedząc z wielu artykułów o niebezpieczeństwie jakie niesie zastosowanie takiego sprzętu niestety i ja nie ustrzegłem się od zatrucia ryb dwutlenkiem węgla. Po podłączeniu dwutlenku węgla i ustawieniu odpowiedniego ciśnienia na reduktorze oraz całodziennej obserwacji dozowania przez kamień napowietrzający pozostawiłem otwartą butle na noc i stało się to najgorsze. Reduktor rozregulował się samoczynnie i część ryb niestety zdechło pomimo szybkiej podmiany wody i napowietrzania. teraz wiem ze błędem było nie zastosowanie zaciskacza na wężyku przy liczniku bąbelków a jedynie regulacja pozostawiona była na reduktorze. Do podawania dwutlenku węgla stosowałem na początku zwykły kamień napowietrzający, później wprowadziłem rurkę dozującą dwutlenek do rury wylotowej z filtra kubełkowego. Jednakże aby uzyskać odpowiednie stężenie CO2 w wodzie trzeba było dozować dość duże ilości gazu co zdecydowało o zakupie reaktora NUTRAFIN. Mogłem zrezygnować z licznika bąbelków pozostawiając jednak zaciskacz na rurce wylotowej. Zastosowanie reaktora drabinkowego pozwoliło mi na zmniejszenie ilości dozowanego gazu gdzieś o połowę.














Konieczne jest także zastosowanie zaworu zwrotnego aby woda nie cofała się do elektrozaworu w nocy. Do zamykania dozowania dwutlenku węgla w nocy zastosowałem mały elektrozawór od samochodu zasilany napięciem 12 V. Ja obniżyłem napięcie zasilające do 7,5 V bez wpływu na zamykanie i otwieranie elektrozaworu za to uzyskałem o wiele mniejsze jego nagrzewanie się. Zaleta tego zaworu jest jego niska cena około 15 zł.


Elektrozawór gdy jest zdjęte napięcie zamyka się, czyli stan taki jest nocą. W dzień napięcie na elektrozawór podawane jest przez wyłącznik czasowy który załącza również oświetlenie. Po zastosowaniu reaktora i elektrozaworu musiałem sprawdzać czy nie ma za dużych wahań pH wody miedzy dniem i nocą. Pomiary wykonywałem testem firmy ZOOLEX. Aby stale obserwować poziom nasycenia CO2 w wodzie zakupiłem stały wskaźnik dwutlenku węgla, który w zależności od stężenia gazu zmienia swoje zabarwienie.




Myślę że wskaźnik ten nie jest dość wiarygodnym gdyż dopiero duże zmiany pH i stężenia CO2 są zauważalne. Ale orientacyjnie daje on poczucie bezpieczeństwa że wszystko jest na stałym poziomie. Moja butla 1,5 kg przy dozowaniu tylko w dzień i przez reaktor w akwarium 240 litrów oraz przez kamień napowietrzający i bąbelkomierz minimalnych ilości do akwarium 30 litrów, wystarcza mi na około trzy miesiące a koszt napełnienia to około 6 zł. W punkcie napełniania butli można ją wymienić na miejscu na napełnioną zwracając uwagę aby ta nowa miała ważną legalizację. Zalety tego sposobu dokarmiania roślin wodnych jest niski koszt eksploatacji, nie wymaga on żadnej obsługi, możliwa jest regulacja szybkości dozowania gazu oraz możliwość natychmiastowego przerwania i wznowienia jego podawania.. Jedyną wadą to dość wysokie koszty początkowe. Po ośmiu miesiącach stosowania tej metody uważam ze jest to bardzo dobry i wygodny system nawożenia roślin w akwarium.






Dodaj komentarz do tej strony:
Pana/Pani imię:
Pana/Pani wiadomość:

 
  mujmała chomiczek i rybki
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  najpierw się zaloguj
Nazwa użytkownika:
Hasło:
  Reklama
  o mnie
siemka mam na imię Łukasz bardzo lubię rybki i chomiki
chciałbym pogadac z tymi któży mnie odwiedzają przy komentarzach albo e-mailem:
lukasz200810@wp.pl
 






=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=